Nie mogę się otrząsnąć po tym, jak wiele zostało mi pokazane za pomocą stołu i czterech krzeseł. Ja, przeciętny zjadacz chleba, karmiony każdego dnia rozbuchanym w formie i jałowym w treści pokarmem lejącym się z ekranu, siadłem naprzeciw sceny uzbrojonej jedynie w cztery krzesła i stół. Szok. Nie zaskoczenie, szok, bo nigdy bym nie przypuszczał, że tak…