E tam, Rysia. Znów się nie udało. Bo to jest tak, że jak nie urok to sraczka. A dodatkowo jak człowiek ma pecha, to i palec w dupsku złamie. Dojechać – dojechaliśmy. Nawet bez przeszkód, nie licząc przelotu samochodem ponad jurajskimi bezkresami. Tzn nie tyle przelotu, co małej serii podskoków i szarpnięć, jednak z punktu…