Odechciewa mi się, momentami naprawdę mi się odechciewa. Żal dupsko ściska, gdy widzę efekty pracy Biernackiej, zgrzytam zębami oglądając to, co wychodzi spod ręki Zawady. Zazdroszczę, po prostu najnormalniej w świecie zazdroszczę świetnych zdjęć. Nie, nie umiejętności, nie okazji i możliwości, ale światła. Boli mnie podziwianie warunków, które potrafią sobie stworzyć. I szlag mnie trafia,…