Jaskinia Pychowicka (jaskinia Wiślana)

Jaskinia Pychowicka zwana także Wiślaną, była jedną wielką niespodzianką leżącą zaraz obok dobrze nam znanego dojścia do Jaskini Twardowskiego. Nie mam zielonego pojęcia, jakim sposobem do tej pory nie trafiłem na wzmiankę o Pychowickiej w swoich materiałach. Na szczęście podczas dyskusji na FaceBooku wypłynął temat dziury, której nikt do tej pory z naszego grona nie odwiedził…

Jaka jest ta niespodzianka w odbiorze? Na pewno Pychowicka zaskakuje. Najpierw straszy opisem:

„…dochodzimy do wyrobiska kamieniołomu. W jego wschodniej ścianie znajduje się otwór jaskini, nad dużym osypiskiem o intensywnym, rdzawym kolorze.”

…który może sugerować, że jeśli mamy kamieniołom, to pewnie będzie jakieś paskudne dziursko typu Jaskinia w Kielnikach. Następnie dziura przyjmuje nas w objęcia czegoś tak przytulnego i wygodnego, że aż chce się krzyczeć: wincy korytarzy, wincy!!!

 


Niestety, w przypadku Jaskini Pychowickiej nie ma ich zbyt dużo.

Całość zwiedzania można zamknąć w 10-15 minutach. Chyba, że człowiek ma ochotę umościć się na wygodnym, piaskowym dnie – wtedy można przeleżeć w dziurze i godzinę.

Jaskinia Wiślana była największą niespodzianką tego wyjazdu: po pierwsze – w ogóle była, po drugie – była naprawdę fajna, po trzecie – wspomnienia z nią związane będą zdecydowanie należeć do kategorii „pozytywnych”. Jest też nadzieja na to, że prowadzone(?) tam wykopki pozwolą na szybkie powiększenie jaskini.

Niestety Jaskinia Wiślana sama może stać się wspomnieniem – jak donoszą media, istnieją plany wg których Jaskinia Wiślana (Pychowicka) może zostać pochłonięta w czasie budowy obwodnicy.

Trzymamy kciuki, by tak się nie stało.

Share