Jaskinia Twardowskiego plus Jaskinia Jasna i Niska

„Wiesz co, Piter? Te metry wydają mi się jakieś takie coraz krótsze”. Jaskinia Twardowskiego nas zaskoczyła. Nie samą sobą, nie połączeniem z Niską, zaskoczyła nas… nami samymi. Pamiętam tę jaskinię z pierwszych wyjazdów: zawsze wydawała mi się jakaś taka… wielka, rozległa, pełna ciekawych miejsc, do których dotarcie zajmowało masę czasu. W niedzielę najciekawsze jej elementy…




Jaskinia Pychowicka (jaskinia Wiślana)

Jaskinia Pychowicka zwana także Wiślaną, była jedną wielką niespodzianką leżącą zaraz obok dobrze nam znanego dojścia do Jaskini Twardowskiego. Nie mam zielonego pojęcia, jakim sposobem do tej pory nie trafiłem na wzmiankę o Pychowickiej w swoich materiałach. Na szczęście podczas dyskusji na FaceBooku wypłynął temat dziury, której nikt do tej pory z naszego grona nie…




Jaskinia Kryspinowska

„Stało się jasne, że przyszła nowa pora roku”. Jaskinia Kryspinowska to dziura, która przypominała o sobie za każdym razem, gdy człowiek mijał autostradowe bramki pod Krakowem. Zielona tablica z napisem „Kryspinów” bezlitośnie wrzeszczała, że gdzieś leży sobie obiekt który z jednej strony często jest po drodze, a z drugiej wciąż leży za bardzo na uboczu.Tym…




Jaskinia Wierna

W moim przypadku Jaskinia Wierna jest ewenementem: od dawna wiedziałem, że istnieje, od zawsze chciałem ją odwiedzić, a jednocześnie budziła jakiś sposób spory niepokój. Gdy na początku moich jaskiniowych przygód pierwszy raz zobaczyłem jej opis i plan – zachwyciła: jedna z naj- (długa), jedna z tych niedostępnych („krata”). Wyobraźnia zaczęła pracować… Z Wierną nie było…




Jaskinia Ostrężnicka

Jaskinia Ostrężnicka. Niewielka, niepozorna, niby obiekt, który nie zajmie więcej niż kilka minut, ale… Dająca wielką frajdę. Do Jaskini Ostrężnickiej poszliśmy tak naprawdę po to, by zabić trochę czasu. W zasadzie nawet nie braliśmy kombinezonów, bo i po co. Wystarczyły kaski i światło. I to był błąd. Jaskinia Ostrężnicka jest jak plac zabaw pełen zdalnie…




Jaskinia Berkowa (Kalesonowa)

To nie była moja pierwsza wizyta w tym obiekcie. W 2016 roku Jaskinia Berkowa była jednym z punktów, który odwiedzaliśmy w trakcje Maratonu Jaskiniowego bielskiego klubu speleo. Z planów i opisów jaskini wyraźnie wynika, że w zasadzie nie powala ona ani rozmiarami, ani atrakcjami. Skąd więc wziął się pomysł na powrót do Berkowej? Bezpośrednią przyczyną…




Wątpliwości.

Rodzą się w mojej głowie pytania, na które nie chcę znać odpowiedzi. Istnieje we łbie wewnętrzny konflikt pomiędzy tym, czego bym chciał, tym co mogę mieć, a tym, o czym boję się marzyć. Momentami czuję się zagubiony. Jakby gdzieś wymknął mi się spod nóg szlak, który powinien mnie wyprowadzić z myślowego mroku. Nie wiem. Po…