Tag: krav maga

Lesson xyz. Slow.

But, but, but, but. Czasami wydaje mi się, że jestem zdobywcą świata. Że już tak dużo osiągnąłem, że tak niewiele brakuje do prawie-zadowolenia z prawie-wszystkiego. A później przychodzi trening. I rozpadają się w pył pielęgnowane całymi godzinami widziadła, rozpływa się we mgle spadającej na oczy wizja lepszego-ja, wszystko wraca do poziomu gleby, na której kolejny…




Ground Fight 2

Nie jestem do końca pewien, co się wydarzyło w ostatnią niedzielę. Na pewno wszystko było jak najbardziej poprawne: pot, zmęczenie, poobijane łapy, dziwne trzaski w stawach i smak parkietu w zębach. Jednak jednocześnie… czegoś zabrakło. Zupełnie, jakby ktoś chciał ze mnie zrobić baletnicę w momencie, gdy jestem na etapie bycia walcem drogowym. Przeglądając zdjęcia z…




Krav

Czasami zastanawiam się, po co tam chodzę. Tzn teoretycznie wiem, po kiego kija pcham się w dwa razy w tygodniu na salę. Po to, by pocić się, śmierdzieć, po to, by bolało. Żeby padać na twarz, kląć na wszystko i wszystkich, masować obkopane kończyny i sprawdzać, czy równo puchnie. I może trochę po to, by oglądać…