Na tym etapie Maraton Jaskiniowy powoli zaczął się stawać czymś z pogranicza majaków zmęczonego gorączką umysłu, a uporem szkraba, który zamiast spać – chce się bawić, pomimo że co chwilę opada powieka. A za nią głowa. Niezależnie od zmęczenia szliśmy do przodu… ***** Wcześniej nie wiedziałem, że Jaskinia Szpatowców ma też mniejszą siostrę, którą jest Mała Jaskinia Szpatowców….