Miesiąc: Październik 2016

Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała (cz. 1)

Nie do końca wiem, jak do tego wydarzenia podejść, nie mam pomysłu, jak je opisać. Zazwyczaj każdą z jaskiń traktowałem jako temat na osobny wpis, a tym razem tak naprawdę stoję przed zadaniem opisania wydarzenia obejmującego ponad trzydzieści obiektów, w tym niejednej jaskini… Najważniejsze, że udało się. Wziąłem udział i przetrwałem cały Maraton Jaskiniowy Speleoklubu…




Jaskinia Koralowa

Środa, godziny poranne. Dojeżdżamy na parking pod rezerwatem Sokole Góry. Pogoda dziś zdecydowanie nie sprzyja… Na naszym celowniku są dwie jaskinie: Jaskinia Koralowa, oraz Jaskinia Wszystkich Świętych. Teoretycznie zarejestrowałem też zejście do Urwistej, ale nie mamy na nią jakiegoś szczególnego parcia. Ten wyjazd jest inny, odmienny: przygotowania do niego nie wymagały wyliczania kilometrów lin, kalkulowania jak dużo wody…




Jaskinia Wodna Pod Pisaną

Zdecydowanie mam słabość do jaskiń „organizacyjno-jurajskich”, czyli takich, w przypadku których akcja od wyjścia spod śpiwora do powrotu pod śpiwór, zamyka się w ciągu 8 godzin. Czy wynika to z lenistwa? A może wygody? Nie wiem. Widocznie już ze mnie jest taki weekendowy grotołaz. …a jaskinia Wodna Pod pisaną jest właśnie taką weekendową dziurą. Niecałą godzina…




Przed Wodną Pod Pisaną

Piątkowy poranek. Po ciężkiej nocy podejmuję wyzwanie Miliona Schodów – próbuję zejść na dół. W końcu wypadałoby wypić kawę. Tuptanie po schodach to jakiś koszmar. Z płaskim terenem jest nieco lepiej, jednak nie zmienia to faktu, że poruszam się, jakby ktoś odstrzelił mi połowę kończyn i dodatkowo wsadził mi w tyłek paczkę gwoździ. Mimo to…