Niby się doczekałem. Niby została załatwiona jedna z zaległych spraw. Niby powinienem być zadowolony, ale tak naprawdę nic nie jest dobrze i w porządku. Wszystko jest do bani, a zamiast radości z wyjścia, mam poważny problem leżący na wątrobie. Jaskinia Rysia. W końcu udało się do niej dotrzeć, zejść, wyjść. Z tym ostatnim może nie…