Czasami bywa tak, że pomimo nadciągającej, nieuchronnej gównoburzy, udaje się człowiekowi wyrwać odrobinę ostatnich promieni słońca. Upiekło się i mnie. Wbrew mrocznym, pesymistycznym i ogólnie dołującym okolicznościom przyrody okazało się, że jednak można  w skostniały grafik wepchnąć kurs taternictwa jaskiniowego. Więc siedzę przy pustym kubku po kawie i przeglądam pierwsze materiały. A te wyglądają nawet przyzwoicie: coś…