Miesiąc: Styczeń 2015

Jak to facebook przestał działać.

Godzina 7 rano. W tysiącach biur zaparzają się pierwsze, poranne kawy. Tysiące pracowników administracyjno – biurowych zasiadają przed monitorami komputerów, by z zapałem zabrać się do pracy. Pojawiają się pierwsze okna logowania do systemu, pierwsze stukoty klawiatur niosą się po jeszcze zaspanych biurach. Wtem, niczym grom z jasnego nieba, pada TO pytanie: – ej, działa…




Jaskinia w Zielonej Górze

Uwielbiam Jaskinię w Zielonej Górze. Tak ot, po prostu. Miłość od pierwszego wejrzenia. Niby z jakiego powodu? Przecież to prosta jaskinia, dwie sale, zdemolowana szata naciekowa, ani to wymagające, ani dające możliwość wykazania się na jakichś zaciskach… Nie ma tam okazji do zaliczenia epickich zmagań w zwisie, czy przeżycia ekstremalnych doznań przy zaklinowaniu się tyłkiem…




Kierunek – Jaskinia Rysia

Czekam. Wyczekuję. Tuptam z nogi na nogę nie mogąc się doczekać kolejnego stanięcia nad jakimś dziurskiem wzywającym mnie swą wielką, czarną paszczą, by ją spenetrować. Nigdy bym wcześniej nie pomyślał, że tak bardzo będzie mi brakowało miejsc, które z założenia nie są dla mnie pisane. Tymczasem bezustannie wracam do zdjęć z poprzednich wyjazdów, wracam do…




Śląscy Himalaiści

Stoliki z palet, siedzenia z palet, kawa z kubka. Wielka, gorąca, z dużą ilością mleka. Przed pyskiem w oddali wielki ekran, przed ekranem Jegomość, bardziej łysy niż kudłaty, bardziej niski, niż wysoki, z czymś w środku Jegomościa, co delikatnie, acz jednoznacznie sygnalizuje, że… że Coś. Nie wiem jeszcze co. Godzina dziewiętnasta, minut naście. Właśnie tych naście minut…




15.

Nowy rok. Poranek. Napisane gdzieś na drugim końcu świata. Nadmiar dobra jest zły. Nadmiar piękna prowadzi do dostrzegania jedynie brzydoty. Bo człowiek jest istotą ułomną. Obcując na co dzień z pięknem i dobrem, przestaje je dostrzegać, przechodzi obok nich nie zauważając, jak wielkie i ważne skarby go otaczają. Znieczula się na nie. Życzę Wam i…