Miesiąc: Listopad 2014

Piwo

No bo z piwem to jest tak: „piwo nie pyta, piwo rozumie”. O tym wie każdy Prawdziwy Samiec. Wie też, że piwo ma efekty uboczne: człowiek leje jak dziki, nabiera nagle zdolności tanecznych, staje się świetnym oratorem. U Niewiast także występują pewne skutki uboczne, wśród których Prawdziwe Samce najbardziej cenią: ochota na całowanie się z…


Tagi:


Skundlenie

Po drodze do pracy jest ławka. Stoi sobie taka, standardowa, parkowa, trochę zbutowana przez lokalnych, szeleszczących ortalionem patriotów, trochę podrapana wyznaniami miłosnymi i odkrywczym stwierdzeniem, że „Adi dłubie w nosie i zjada smarki”, taka ot. Park, ławka i ptasia kupa na oparciu. Standard. Coraz częściej pozwalam sobie z rana przysiąść na wspomnianej ławce. Oczywiście, o ile…




Czarna dziura

Czasami zastanawiam się, po co kolejne zejścia. W jakim celu pcham się w miejsca, które zdrowy rozsądek klasyfikuje jako „no chyba nie!”. Brakuje wrażeń? Emocji? Odrobiny stresu? Nie, to nie o to chodzi… Momentami odnoszę wrażenie, że każda kolejna czarna dziura, jest okazją do nauki. Przyjmowania wiedzy w najbardziej brutalnej formie. Tu nie ma miejsca…




Spadanie do góry

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego ludzie notorycznie podkładają sobie świnie, upiększając, uatrakcyjniając obraz czegoś, co zamiast być idyllą – okazuje się czymś pomiędzy bobrem zombie, a wycięciem migdałków. Bez znieczulenia. Przez odbyt. Kilka ładnych lat temu, Najwspanialszy-Z-Bliźniaków zaproponował: pojedź ze mną w jaskinie, jadę tam z synem, taka lekka trasa rekreacyjną będzie. Myślałem wtedy – noooo……



Samotność, osamotnienie, pierdzielenie.

Przeczytane (2014-11-14): Samotność jest wyborem, osamotnienie to wyrok. Człowiek wybierający samotność jest pogodzony (ze sobą, ze światem, ze sobą w świecie); człowiek skazany na osamotnienie ma w sobie przeszkodę, której nie potrafi przezwyciężyć. Samotnik z wyboru może przestać nim być w każdej chwili; człowiek osamotniony jest bezradny wobec dojmującego poczucia pojedynczości – to brak Drugiego…



Matki. Teatr Nowy w Zabrzu

….bo z Matkami to jest tak, jakby ktoś wycisnął z człowieka wielki, obrzydliwy, egzystencjalny czyrak. A następnie zebrał do kubeczka wszystko, co z czyraka wypłynęło. I kazał to wypić. Matki nie dzieją się jedynie na scenie. Spektakl ten jest niczym wtyczka podpinana do widza, kabelek, który prowadzi z samego dna sumy wszystkich strachów na scenę,…




Uczestnictwo-układ.

Uczestnictwo. Co jest tak naprawdę wyznacznikiem rodziny? Powiązania istniejące wg przepisów prawa, wynikające z podpisów składanych na kawałku papieru? Skala podobieństwa DNA? Bez sensu. Minęło Wszystkich Świętych. Mamy za sobą spektakl pełen kiczu i mody w naftalinowych oparach. Dzieci radośnie poopalały sobie brwi, matki rzucają mięsem nad ciuchami zachlapanymi woskiem, ojcowie trzeźwieją po kolejnym, corocznym…