Jaskinia Grota Niedźwiedzia

Czy Grota Niedźwiedzia jest jaskinią? To zależy głównie od gabarytów osoby odwiedzającej ten obiekt. Dla człowieka o wysokości powyżej wzrostu siedzącego psa i o wadze przekraczającej uczciwej wielkości kotleta schabowego, dostępne partie groty kończą się na pierwszej komorze. Tymczasem gdzieś tam z boku istnieje przyjemny korytarzyk o długości kilkunastu metrów… Korytarzyk, który niestety był poza moim zasięgiem. Pomijając…




Jaskinia Ludwinowska

Przeglądając któregoś dnia dostępne w Internecie zdjęcia Jaskini Brzozowej, natrafiłem na ciekawe foto: schowana przy jakichś zaroślach, pionowa studnia idąca kilka metrów w dół. Obiekt ten pojawiał się w kilku galeriach luźno związanych z Brzozową. Jak się okazało, za tajemniczą dziurą kryła się Jaskinia Ludwinowska. Jaskinia – dużo powiedziane. W zasadzie nie wiem, czy mamy tu…




Jaskinia Kryształowa. Nie polecam.

Jaskinia Kryształowa jest najlepszym dowodem na to, że nie każda jurajska dziura jest miła i przyjemna. Co prawda poza delikatnym zaciskiem na wejściu nie stawia ona większych technicznych wymagań, ale stan Kryształowej sprawia, że człowiek ma wrażenie, jakby obcował z jaskinią-zombie. Taką, która kiedyś żyła, później umarła, a teraz niby jest, ale jednak jakaś taka…




Jaskinia Brzozowa

Przeglądając dziś zdjęcia z Brzozowej czuję jedno: przyjemny, łechcący niedosyt. A jednocześnie w pełni rozumiem i popieram fakt zamknięcia jaskini na cztery spusty. Bez ograniczenia w ruchu, Jaskinia Brzozowa mogłaby w krótkim czasie stać się cieniem samej siebie. A później nie prezentować więcej, niż większość rozdeptanych jurajskich jaskiń. ***** Niedzielny poranek. Dzięki uprzejmości Speleoklubu Brzeszcze stawiamy…




Historia zatoczyła koło: Jaskinia w Zielonej Górze, Towarna, Cabanowa

Około 2011 roku pojawiłem się pierwszy raz pod Olsztynem. Minęło 6 lat, ja nadal upieram się, że chodzę po dziurach ledwie 3-4 lata. ***** Około 2011 roku zostałem zabrany w miejsce, gdzie przerażenie zrównało się z ciekawością. Poznałem zapach, który do dziś powoduje u mnie szybsze bicie serca. Tam poczułem pierwszy raz na dłoniach charakterystyczny chrupot…




Widelczyk

Momentami wydaje mi się, że siedzę nad brzegiem wielkiej wanny wypełnionej bulgocącą sraką. W dłoni mam mały widelczyk, którym próbuję wybrać tę srakę, przelać ją do maleńkich wiaderek stojących u mych stóp. Nad wanna unoszą się w powietrzu cztery wielkie dupy. I srają, nieustannie srają do mojej wanny, przy której siedzę ja z widelczykiem i wiadereczkami….



Jaskinia Pod Bukami I, II (1, 2), Sztolnia Galmanowa

Wyjazd do Jaskiń Pod Bukami I i II oraz sztolni galmanowej, był jak do tej pory najbardziej nieskoordynowanym wyjazdem. Dzień przed wizytą na Jurze nie wiedzieliśmy dokładnie gdzie trafimy, nie miałem odpowiedzi Nadleśnictwa Krzeszowice na mój mail z prośbą o zgodę na wstęp do obiektów, a co najgorsze – nie mogliśmy jakoś dojść do porozumienia gdzie…