Anielski orszak

„Anielski orszak niech twą duszę przyjmie, Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba” ***** Dekada. Zmieniło się wiele, bardzo wiele. Nadeszły nowe czasy, nowe rządy, przekształciło się podejście do… wszystkiego. Kiedyś stanowiliśmy zespół, byliśmy jednością, która pracuje na rzecz jednego dobra, jednej wartości w którą wierzy dlatego, że uczestnicząc w jej budowie, zbiera plon, owoc swojej…



Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała: Jaskinia z Dwoma Otworami, Wilczy Awen, Berkowa, Kalesonowa, Sadek (cz. 10)

Usłyszałem niedawno, że ostatnie notatki, te maratonowe, wieją brudnym siurem, są nijakie, że można odnieść wrażenie, jakbyśmy tylko pędzili przez jaskinie nie zastanawiając się nad nimi. No i w sumie wszystkie wpisy o Maratonie odbiera się tak, jakbym pisał trochę w biegu, na zaliczenie kolejnego punktu, na odpierd… na odczepsię. Nawet nie zdawałem sobie sprawy…




Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała: Mała Jaskinia Szpatowców, Jaskinia Szpatowców (Kalcytowa) (CZ. 9)

Na tym etapie Maraton Jaskiniowy powoli zaczął się stawać czymś z pogranicza majaków zmęczonego gorączką umysłu, a uporem szkraba, który zamiast spać – chce się bawić, pomimo że co chwilę opada powieka. A za nią głowa. Niezależnie od zmęczenia szliśmy do przodu… ***** Wcześniej nie wiedziałem, że Jaskinia Szpatowców ma też mniejszą siostrę, którą jest Mała Jaskinia Szpatowców….




Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała: Jaskinia Żabia, Jaskinia Sulmowa, Jaskinia Zawał (cz. 8)

Jeśli miałbym określić, w którym momencie po raz pierwszy miałem dosyć wszystkiego, kiedy naprawdę zacząłem przeklinać Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała, to bez wahania, z pełnym przekonaniem stwierdziłbym: pod Żabią. Jaskinia Żabia była mi już wcześniej znana. To jedna z tych pierwszych, śmiercionośnych dziur pionowych, w których uczyłem się korzystania ze sprzętu to zejścia/wyjścia. Jak przez…




Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała: przemarsz (cz. 7)

Maraton pokazał swoje prawdziwe oblicze dopiero po odwiedzeniu Jaskini Suchej. Nagle okazało się, że nastąpił koniec szybkiego brykania pomiędzy jaskiniami / schroniskami położonymi niedaleko siebie. Nadeszła pora, gdy należało ruszyć na pd-wschód, brnąc w ciemnościach i deszczu . Byłem ciekaw, jak poradzę sobie z takim spacerkiem: z jednej strony kolano jeszcze potrafiło boleśnie o sobie przypomnieć,…




Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała: Stajnia, Schronisko pod Stajnią, Jaskinia Sucha (cz. 6)

Po Piętrowej Szczelnie wszystko zaczęło dziać się szybciej, przelatywaliśmy przez kolejne obiekty jak nietoperze przez Czarną. W momencie, gdy już nadchodził zmierzch, praktycznie w marszu zaliczyliśmy Stajnię… …i Schronisko pod Stajnią Dopiero Jaskinia Sucha zatrzymała nas na dłuższą chwilę. W końcu była okazja, by ponownie założyć kombinezon. Całość tej dziury wyglądała jak dziecko Piaskowego Korytarza…




Maraton Jaskiniowy Speleoklubu Bielsko-Biała: Jaskinia Piętrowa Szczelina (cz. 5)

Deklarując uczestnictwo w Maratonie Jaskiniowym, od początku miałem cichą nadzieję, że Piętrowa Szczelina będzie jednym z obiektów, które odwiedzimy. Jaskinia ta należy do grupy pierwszych „wielkich” dziur, które odwiedziłem na początku swojej przygody z jaskiniami, więc liczyłem na nostalgiczną podróż do wnętrza ziemi… Z nostalgią nie miało to wiele wspólnego. Zamiast zachwytu, zadumy i retrospekcji,…