2018

Sobota. Wrzucam na grzbiet lekki plecak, w plecaku woda, coś słodkiego, czołówka na wszelki wypadek. I sporo miejsca, bo gdy zrobi się cieplej, będziemy mogli zrzucić z siebie polary/kurtki. Wtedy plecak będzie jak znalazł. Ruszamy asfaltową drogą idącą delikatnie w górę. ***** Po półtorej godziny siedzimy przy stole tam, skąd wyszliśmy. Przed nami plansza Scrabblea…



EfSiedem

Nastąpiło wypłaszczenie płaszczyzny zawodowej: stała się anemiczna i nijaka, odrażająca w swojej totalnej bezwszystkowości. Chwilowe tendencje wzrostowe nie dają żadnej nadziei, a jedynie podkreślają ogrom wszechsiusiakowości, która okrywa osiem-godziny-ku-chwale swoim napletowym całunem.  Znaczy się, że jest juchowo, ale obiecałem sobie nie rzucać mięsem na tym blogu. Tak. Wypalenie zawodowe jest rzeczą straszną. …a jednocześnie nie mogę,…



Jaskinia Koralowa #2

Plan na sobotę był prosty: Studnisko, później Olsztyńska/Wszystkich Świętych, a na deser Koralowa. Teoretycznie Wszystko mogłoby się wydawać jasne i czytelne: zjechać, połazić, wymałpować do góry, przejść do kolejnej dziury, itd itd itd… Problem zaczął się wtedy, gdy naszym głównym narzędziem mającym pomóc w lokalizacji otworów, stał się szalejący GPS w zdychającym telefonie, oraz niezawodne:…




Jaskinia Studnisko

Upiekło się, nie musiałem czekać do września. Jakimś magicznym sposobem podczepiłem się pod zespół chłopaków z SGSP, którzy już wkrótce będą dowodzić akcjami ratunkowymi na wysokościach. Upiekło się podwójnie, bo dodatkowo była okazja spotkać się z Ratownikami z Olsztyna, którzy wpadli do nas sprawdzić jak sobie radzimy. Niesamowite jest to, jak zareagowałem widząc niebieskie krzyż na bluzach….




Jaskinia Grota Niedźwiedzia

Czy Grota Niedźwiedzia jest jaskinią? To zależy głównie od gabarytów osoby odwiedzającej ten obiekt. Dla człowieka o wysokości powyżej wzrostu siedzącego psa i o wadze przekraczającej uczciwej wielkości kotleta schabowego, dostępne partie groty kończą się na pierwszej komorze. Tymczasem gdzieś tam z boku istnieje przyjemny korytarzyk o długości kilkunastu metrów… Korytarzyk, który niestety był poza moim zasięgiem. Pomijając…




Jaskinia Ludwinowska

Przeglądając któregoś dnia dostępne w Internecie zdjęcia Jaskini Brzozowej, natrafiłem na ciekawe foto: schowana przy jakichś zaroślach, pionowa studnia idąca kilka metrów w dół. Obiekt ten pojawiał się w kilku galeriach luźno związanych z Brzozową. Jak się okazało, za tajemniczą dziurą kryła się Jaskinia Ludwinowska. Jaskinia – dużo powiedziane. W zasadzie nie wiem, czy mamy tu…




Jaskinia Kryształowa. Nie polecam.

Jaskinia Kryształowa jest najlepszym dowodem na to, że nie każda jurajska dziura jest miła i przyjemna. Co prawda poza delikatnym zaciskiem na wejściu nie stawia ona większych technicznych wymagań, ale stan Kryształowej sprawia, że człowiek ma wrażenie, jakby obcował z jaskinią-zombie. Taką, która kiedyś żyła, później umarła, a teraz niby jest, ale jednak jakaś taka…