Jaskinia Studnisko

Upiekło się, nie musiałem czekać do września. Jakimś magicznym sposobem podczepiłem się pod zespół chłopaków z SGSP, którzy już wkrótce będą dowodzić akcjami ratunkowymi na wysokościach. Upiekło się podwójnie, bo dodatkowo była okazja spotkać się z Ratownikami z Olsztyna, którzy wpadli do nas sprawdzić jak sobie radzimy. Niesamowite jest to, jak zareagowałem widząc niebieskie krzyż na bluzach….




Jaskinia Grota Niedźwiedzia

Czy Grota Niedźwiedzia jest jaskinią? To zależy głównie od gabarytów osoby odwiedzającej ten obiekt. Dla człowieka o wysokości powyżej wzrostu siedzącego psa i o wadze przekraczającej uczciwej wielkości kotleta schabowego, dostępne partie groty kończą się na pierwszej komorze. Tymczasem gdzieś tam z boku istnieje przyjemny korytarzyk o długości kilkunastu metrów… Korytarzyk, który niestety był poza moim zasięgiem. Pomijając…




Jaskinia Ludwinowska

Przeglądając któregoś dnia dostępne w Internecie zdjęcia Jaskini Brzozowej, natrafiłem na ciekawe foto: schowana przy jakichś zaroślach, pionowa studnia idąca kilka metrów w dół. Obiekt ten pojawiał się w kilku galeriach luźno związanych z Brzozową. Jak się okazało, za tajemniczą dziurą kryła się Jaskinia Ludwinowska. Jaskinia – dużo powiedziane. W zasadzie nie wiem, czy mamy tu…




Jaskinia Kryształowa. Nie polecam.

Jaskinia Kryształowa jest najlepszym dowodem na to, że nie każda jurajska dziura jest miła i przyjemna. Co prawda poza delikatnym zaciskiem na wejściu nie stawia ona większych technicznych wymagań, ale stan Kryształowej sprawia, że człowiek ma wrażenie, jakby obcował z jaskinią-zombie. Taką, która kiedyś żyła, później umarła, a teraz niby jest, ale jednak jakaś taka…




Jaskinia Brzozowa

Przeglądając dziś zdjęcia z Brzozowej czuję jedno: przyjemny, łechcący niedosyt. A jednocześnie w pełni rozumiem i popieram fakt zamknięcia jaskini na cztery spusty. Bez ograniczenia w ruchu, Jaskinia Brzozowa mogłaby w krótkim czasie stać się cieniem samej siebie. A później nie prezentować więcej, niż większość rozdeptanych jurajskich jaskiń. ***** Niedzielny poranek. Dzięki uprzejmości Speleoklubu Brzeszcze stawiamy…




Historia zatoczyła koło: Jaskinia w Zielonej Górze, Towarna, Cabanowa

Około 2011 roku pojawiłem się pierwszy raz pod Olsztynem. Minęło 6 lat, ja nadal upieram się, że chodzę po dziurach ledwie 3-4 lata. ***** Około 2011 roku zostałem zabrany w miejsce, gdzie przerażenie zrównało się z ciekawością. Poznałem zapach, który do dziś powoduje u mnie szybsze bicie serca. Tam poczułem pierwszy raz na dłoniach charakterystyczny chrupot…




Widelczyk

Momentami wydaje mi się, że siedzę nad brzegiem wielkiej wanny wypełnionej bulgocącą sraką. W dłoni mam mały widelczyk, którym próbuję wybrać tę srakę, przelać ją do maleńkich wiaderek stojących u mych stóp. Nad wanna unoszą się w powietrzu cztery wielkie dupy. I srają, nieustannie srają do mojej wanny, przy której siedzę ja z widelczykiem i wiadereczkami….